Miesięczne archiwum: Maj 2009

Benedykt XVI odwiedził meczet Husajna bin-Talala i Muzeum Haszymidzkie

Z Madaby Benedykt XVI udał się do meczetu im. Husajna bin-Talala w Ammanie, który król Abdallah II polecił zbudować ku pamięci swego ojca. Przed świątynią otwartą trzy lata temu powitał go, m.in. po łacinie, kuzyn króla i jego doradca w sprawach religijnych, książę Ghazi.

Wizytę rozpoczęły odwiedziny Muzeum Haszymidzkiego, posiadającego bogatą kolekcję historyczną tej dynastii. W przemówieniu podczas spotkania z muzułmańskimi zwierzchnikami religijnymi, korpusem dyplomatycznym i rektorami jordańskich uczelni książe Ghazi bin-Talal m.in. podziękował za wiele przyjaznych gestów Papieża wobec muzułmanów.

Książę Ghazi uznał papieskie odwiedziny za znak dobrej woli i wzajemnego szacunku obu religii. Jako potomek proroka Mahometa, Arab i Jordańczyk witał w osobie Papieża zwierzchnika najliczniejszego w świecie wyznania, człowieka otwartego na dialog międzyreligijny, głowę państwa oraz pielgrzyma. Wskazał na rozległy obszar wspólnych dla chrześcijan i muzułmanów wartości. Wyznawcy obu religii zgodnie winni kierować się miłością bliźniego. Jordański książę nawiązał też do kontrowersji wywołanych publikacjami karykatur Mahometa oraz niezrozumieniem papieskiego wykładu z Ratyzbony. Podziękował przy tym za dogłębne wyjaśnienie sensu tamtej wypowiedzi. Książę Ghazi był jednym z głównych sygnatariuszy Listu 138 uczonych muzułmańskich w sprawie wspólnego szerzenia pokoju na świecie. Papież przyjął ich w Watykanie w listopadzie 2008 r.

J. Polak SJ, Amman/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Społeczne znaczenie religii i nauki wskazał Papież uniwersytetowi powstającemu w Madabie

Papież wskazał uczelni trzy ważne cele. Rozwijając talenty i szlachetne postawy kolejnych pokoleń studentów, przygotuje ich ona do służby szerszej wspólnocie i podniesienia jej życiowych standardów. Przekazując wiedzę i wpajając studentom umiłowanie prawdy, zwiększy ich ukierunkowanie na wartości i osobistą wolność. Wreszcie sama formacja intelektualna wyostrzy ich zdolności krytyczne, rozwieje ignorancję i uprzedzenia, pomagając przełamywać stare i nowe ideologie.

„Wiara w Boga nie tłumi poszukiwania prawdy. Przeciwnie, do niego zachęca. Oczywiście religia, podobnie jak nauka i technologia, filozofia i wszelkie formy naszego poszukiwania prawdy, może ulec degeneracji – zauważył Benedykt XVI. – Religia jest zniekształcana, zmusza się ją, by służyła ignorancji bądź uprzedzeniom, pogardzie, przemocy czy nadużyciom. Wtedy zauważamy nie tylko wypaczenie religii, ale też degenerację ludzkiej wolności, ciasnotę i ślepotę umysłu. Rzecz jasna, taki rezultat nie jest nieunikniony. Krzewiąc edukację, głosimy naszą ufność w dar wolności. Dojrzała wiara w Boga bardzo pomaga ukierunkować zdobywanie i właściwe stosowanie wiedzy. Nauka i technologia dają ogromne dobrodziejstwa społeczeństwu. Równocześnie nauka ma swoje ograniczenia. Nie może odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące człowieka i jego istnienia. Użycie wiedzy naukowej potrzebuje światła mądrości etycznej. Mądrość religijna i etyczna, odpowiadając na pytania o sens i wartość, mają główną rolę w formacji zawodowej. A zatem te uniwersytety, gdzie poszukiwanie prawdy idzie w parze z dążeniem do tego, co dobre i szlachetne, oddają niezbędną posługę społeczeństwu”.

Papież pochwalił Jordanię, że uznała edukację za priorytet. Przypomniał wkład, jaki mają tam na tym polu instytucje chrześcijańskie, zwłaszcza katolickie i prawosławne. Wskazał na rolę uniwersytetu w dążeniu do prawdy i w dialogu. W Madabie kształcić się będą młodzi Jordańczycy i studenci z innych krajów regionu. Benedykt XVI pogratulował patriarchatowi łacińskiemu Jerozolimy inicjatywy utworzenia uczelni. Zapewnił o modlitwie, by wydała ona pokolenia wykształconych chrześcijan, muzułmanów i wyznawców innych religii, którzy służyć będą kompetentnie społeczeństwu, wychowani w mądrości, uczciwości, tolerancji i pokoju.

jp, ak/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Pierwszy katolicki uniwersytet w Jordanii – rozmowa z prof. Victorem Billehem

Benedykt XVI poświęcił w Madabie kamień węgielny pod pierwszy katolicki uniwersytet w Jordanii. Łaciński patriarchat Jerozolimy tworzy go, chcąc kształcić ludzi otwartych na dialog i współpracę różnych jordańskich wspólnot – mówi odpowiedzialny za powstawanie uczelni prof. Victor Billeh.

- Jaki jest cel powstania tego uniwersytetu?

Prof. Victor Billeh: Uniwersytet w Madabie ustanowiono, aby rozszerzyć wpływ łacińskiego patriarchatu Jerozolimy na solidne kształcenie ludzi w Jordanii, zwłaszcza chrześcijan, ale i tych muzułmanów, którzy uczą się w szkołach katolickich. Łaciński patriarchat otworzył pierwszą szkołę w Jordanii ok. 150 lat temu. Odtąd katolickie szkoły oferowały solidną formację, kształcąc ludzi tolerancyjnych, otwartych na współpracę różnych wspólnot w Jordanii. Dlatego patriarchat zdecydował się rozszerzyć gamę propozycji z poziomu szkół średnich również na uniwersytet. To będzie pierwszy katolicki uniwersytet w Jordanii. Planuje się, że będzie to placówka elitarna, gdyż potrzeba tu takich instytucji. Docelowo uczelnia chce stworzyć siedem kolegiów z planami otworzenia łącznie 34 kierunków. Oczywiście nie stanie się to od razu, to są plany na najbliższe 10 lat. Rozpoczynamy od 10 do 15 specjalizacji w siedmiu kolegiach. Tę liczbę chcemy powiększać adekwatnie do potrzeb i postępów w budowie. Jeśli chodzi natomiast o budowę, to rozpoczęła się ona pół roku temu i pierwszy etap chcemy zakończyć za rok. Pierwszych studentów chcemy przyjąć w październiku 2010 r.

- Jakie znaczenie ma dla was fakt, że kamień węgielny pod uniwersytet poświęcił osobiście Benedykt XVI?

Prof. Victor Billeh: Bardzo się cieszymy, że Ojciec Święty przyjechał pobłogosławić kamień węgielny pod uniwersytet. To duży zaszczyt nie tylko dla Kościoła łacińskiego czy uniwersytetu, ale i dla całej Jordanii. Wiemy, że absolwenci szkół chrześcijańskich odgrywają później kluczowe role w swych wspólnotach, niezależnie, czy są chrześcijanami, czy muzułmanami. Są później filarami pokojowego współistnienia społeczeństwa. Chcemy, żeby uniwersytet do tego się właśnie przyczynił. Oczywiście sami nie stworzymy elitarnej placówki. Chcemy ją budować we współpracy z instytucjami europejskimi i amerykańskimi, tak aby uczelnia była atrakcyjna nie tylko dla Jordańczyków, ale i studentów z innych krajów arabskich czy spoza regionu.

Tłum. J. Polak SJ/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Papież o istocie pielgrzymowania – odwiedziny Ośrodka Matki Bożej Królowej Pokoju

W przemówieniu do pracowników i podopiecznych Ośrodka Królowej Pokoju Benedykt XVI wyjaśnił sens swego pielgrzymowania do Ziemi Świętej.

„Jak niezliczona rzesza pielgrzymów, którzy byli tu przede mną, również i ja chcę zaspokoić głębokie pragnienie, by znaleźć tu pokrzepienie i dotknąć tych czcigodnych miejsc, w których żył Jezus, miejsc uświęconych Jego obecnością. Od czasów apostolskich Jerozolima była dla chrześcijan głównym celem pielgrzymek – przypomniał Papież. – A jeszcze wcześniej, na starożytnym Bliskim Wschodzie, ludy semickie budowały świątynie, aby zaznaczyć i upamiętnić obecność Boga i Jego działanie. Zwyczajni ludzie podróżowali do tych miejsc, przynosząc ze sobą część płodów swej ziemi i część swej trzody, aby złożyć je w ofierze na znak hołdu i dziękczynienia”.

Zwracając się do podopiecznych ośrodka Regina Pacis, Papież zauważył, że ich życiowe pielgrzymowanie naznaczone jest przez ciężkie próby, związane z ich niepełnosprawnością czy różnymi zranieniami, których doświadczyli w swoim życiu.

„Drodzy młodzi przyjaciele, wam w szczególności pragnę powiedzieć, że stojąc pośród was, czerpię siłę z Boga – wyznał Ojciec Święty. – Wasze doświadczenie prób, wasze świadectwo współczucia, determinacja, z jaką przezwyciężacie napotykane przez was trudności, umacnia we mnie wiarę, że cierpienie może prowadzić do pozytywnej przemiany. Przechodząc przez ciężkie doświadczenia, czy towarzysząc innym w ich zmaganiach, dostrzegamy istotę człowieczeństwa, stajemy się w jakimś sensie bardziej ludzcy”.

Papież wyznał, że w odróżnieniu od pielgrzymów z przeszłości nie przywiózł ze sobą żadnych darów, z wyjątkiem modlitwy o bezcenny dar jedności i pokoju, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie. Do modlitwy Benedykt XVI wezwał też podopiecznych ośrodka Regina Pacis. „Proszę was – powiedział Ojciec Święty – módlcie się za mnie każdego dnia mej pielgrzymki, o moją duchową odnowę w Panu, a także o nawrócenie serc na Bożą drogę przebaczenia i solidarności, tak aby moja nadzieja, nadzieja nas wszystkich, na jedność i pokój na świecie mogła przynieść obfite owoce”.

kb/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Rumunia: dziesięciolecie wizyty Jana Pawła II

„Ciekawą inicjatywą, która łączy katolików i prawosławnych w kraju mającym szczególne powołanie ekumeniczne”, nazwał Benedykt XVI obchody 10. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Rumunii (7-9 maja 1999 r.). Wystosował z tej okazji przesłanie do katolickiego metropolity Bukaresztu, abp. Ioana Robu. Jedną z głównych rocznicowych imprez jest uroczysta sesja Akademii Rumuńskiej. Papieża reprezentuje podczas obchodów w Bukareszcie abp Dominique Mamberti. Sześciodniowa wizyta szefa watykańskiej dyplomacji (7-12 maja) obejmuje także spotkania z prezydentem Traianem Basescu oraz prawosławnym patriarchą Danielem.

„Z serca życzę, aby wierzący w Chrystusa nie tylko zachowywali żywe wspomnienie tamtych niezapomnianych dni, ale by przywołując na nowo nauczanie mego czcigodnego poprzednika Jana Pawła II, angażowali się wszyscy w odważne stawianie czoła wyzwaniom współczesności” – napisał Benedykt XVI. Wskazał przy tym, że chodzi zwłaszcza o obronę życia ludzkiego na wszystkich jego etapach, troskę o rodzinę, ochronę stworzenia oraz wspieranie dobra wspólnego. Papież wzywa też Rumunów do modlitwy o „pełną braterską komunię wszystkich chrześcijan, tak na Zachodzie, jak i na Wschodzie”.

tc/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

W Europie katecheta jest też misjonarzem – rozmowa z ks. Tomasikiem, uczestnikiem europejskiego kongresu o katechezie

Na lekcję religii przychodzą zarówno ludzie głęboko wierzący, jak i dzieci z rodzin, w których nie żyje się na co dzień wiarą chrześcijańską. I dlatego pierwsze głoszenie Ewangelii jest również jednym z zadań szkolnych lekcji religii w Polsce – mówi ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy KEP.

- Czego tym razem dotyczy europejski kongres o katechezie?

Ks. P. Tomasik: Temat tegorocznego kongresu to: „Wspólnoty chrześcijańskiej i pierwsze głoszenie Ewangelii”. Pierwsze głoszenie Ewangelii to zarówno głoszenie misyjne do ludzi, którzy nie znają Chrystusa, jak również głoszenie Ewangelii do osób ochrzczonych, które Chrystusa mogły poznać, natomiast żyją w rodzinach całkowicie obojętnych, ateistycznych, i to poznanie Chrystusa jest zupełnie niewystarczające do tego, żeby żyć wiarą chrześcijańską.

- Co to ma wspólnego z katechezą? Czyżby w Europie było aż tak źle, że dzieci, które przychodzą na katechezę, po raz pierwszy słyszą o Chrystusie i Ewangelii?

Ks. P. Tomasik: Z katechezą to ma tyle wspólnego, że pierwsze głoszenie Ewangelii musi poprzedzać katechezę. Katecheza, bowiem jest kierowana do osób wierzących. Natomiast w sytuacji polskiej ma to wiele wspólnego z nauczaniem religii, które jest częścią katechezy Kościoła, natomiast nie wypełnia wszystkich funkcji katechezy. Na lekcję religii przychodzą zarówno ludzie głęboko wierzący, jak i dzieci i młodzież z rodzin, w których nie żyje się na co dzień wiarą chrześcijańską. I dlatego właśnie pierwsze głoszenie Ewangelii jest również jednym z zadań szkolnych lekcji religii w Polsce.

- Przed bodajże dwoma laty w przemówieniu do szwajcarskich biskupów Benedykt XVI mówił, że w jego rodzimej Bawarii poziom katechizacji jest zatrważający, że dzieci wychodzą ze szkoły bez znajomości podstawowych rzeczy. Czy na tym Kongresie o tym nienajlepszym stanie katechizacji też się mówi?

Ks. P. Tomasik: Na tym Kongresie zasadniczo nie mówi się o nauczaniu religii, tylko o tej funkcji pierwszego głoszenia Ewangelii. Mówiłem o sytuacji polskiej. Natomiast spotkania z delegatami i relacje z poszczególnych krajów wskazują, że w każdym kraju jest sytuacja zupełnie inna. Rozmawiałem na przykład z przedstawicielami Rosji. Tam często jest to budowanie Kościoła od podstaw. Inna jest sytuacja we Francji i Belgii, inna w Hiszpanii czy we Włoszech.

- Tym nie mniej we wszystkich tych, wspomnianych przez Księdza krajach, zwłaszcza w Belgii i Francji, wiara dość wyraźnie słabnie. Nasuwa się pytanie: czy to również nie jest wina złej katechezy?

Ks. P. Tomasik: Ja myślę, że tych powodów jest bardzo wiele, ta sytuacja jest bardziej złożona, nie dotyczy tylko sprawy katechezy. Oczywiście, katecheza często albo była zaniedbywana, albo też była kierowana tylko i wyłącznie do elit, albo też lekcja religii przestawała mieć jakiekolwiek odniesienia katechetyczne. Myślę, że jeśli o tę ostatnią sprawę chodzi, to my w Polsce tego się ustrzegliśmy. Jestem przeciwnikiem mówienia o katechezie szkolnej, bo to jest takie zaklinanie rzeczywistości, jakby w ramach lekcji religii można było wypełnić wszystkie funkcje katechezy. Tak nie jest. Natomiast z drugiej strony, ta lekcja religii musi być bardzo mocno związana z katechezą. Oczywiście o tyle, o ile można w szkole realizować pewne funkcje katechezy. Przede wszystkim powinna ewangelizować. Wydaje mi się, że w tych krajach, o których mówimy to, albo lekcji religii w ogóle nie było – jak na przykład we Francji – albo też lekcja religii, jak w Bawarii, była lekcją szkolną, zbytnio wycofywała się z tego aspektu ewangelizacyjnego czy katechetycznego. Tutaj widziałbym jedną z przyczyn, ale oczywiście to nie jest przyczyna jedyna. Tutaj raczej socjologów religii należałoby pytać.

- Na tym Kongresie przedstawiciele różnych Kościołów europejskich dzielą się swoimi doświadczeniami. Czym Kościół w Polsce może ubogacić inne Kościoły w tej dziedzinie?

Ks. P. Tomasik: My jesteśmy w jakiś sposób ograniczeni tematem. Nie mówimy o wszystkim, co wiemy, czym chcemy ubogacić. Organizatorzy Kongresu podają taki, a nie inny temat: „Wspólnota chrześcijańska i pierwsze głoszenie Ewangelii”. W działalności Kościoła polskiego jest to przede wszystkim mocne podkreślanie tego „pierwszego głoszenia” w niektórych materiałach katechetycznych. I tutaj chciałbym, powiedzieć o sprawie, która dokonuje się obecnie. Jesteśmy na progu zmian podstawy programowej katechezy i myślę, że to zagadnienie „pierwszego głoszenia Ewangelii” się tam pojawi. Widzimy w Polsce coraz mocniej postępującą laicyzację i dlatego to zadanie „pierwszego głoszenia Ewangelii” w ramach lekcji religii, wykorzystania tych lekcji religii właśnie dla „pierwszego głoszenia” jest sprawą palącą. Natomiast oczywiście to „pierwsze głoszenie” zostanie zawieszone w próżni, jeżeli skończy się tylko na szkole. Dlatego wciąż ważnym postulatem, opisanym w polskich dokumentach katechetycznych – różnie realizowanym – jest duszpasterstwo katechetyczne w ramach parafii, obejmujące całe 12 lat nauki w szkole. Mówię tu oczywiście o dzieciach i młodzieży, ale „pierwsze głoszenie” to również zadanie katechezy dorosłych.

- Łączymy katechezę z pierwszym głoszeniem Ewangelii. Czy szkolni nauczyciele religii są przygotowani do tego by być misjonarzami?

Ks. P. Tomasik: Wydaje mi się, że tak. Zawsze z nauczycielami religii jest ten problem. Ale jeżeli chodzi o przygotowanie warsztatowe czy intelektualne, w Polsce jest ono moim zdaniem wystarczające. Rzecz jest w motywacji i świadomości tego, jaką misję się wykonuje. Jeżeli katecheta jest dobry, to on ma tę świadomość pogłębioną i zrozumienie, że działa w imieniu Kościoła. Jest bardzo wielu takich katechetów. Natomiast, jeżeli tej świadomości nie ma, no to nie będzie również efektów i to zarówno na płaszczyźnie „pierwszego głoszenia Ewangelii”, jak i na płaszczyźnie szkolno-intelektualnej. Jeżeli uczy się religii bez ducha, to nie jest się w stanie zaszczepić pewnego entuzjazmu wiary, który jest potrzebny do poznawania Jezusa Chrystusa.

Rozm. K. Bronk/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Moskwa: spotkanie metropolity ze wspólnotami neokatechumenalnymi

Abp Paolo Pezzi po raz pierwszy spotkał się z istniejącymi na terenie moskiewskiej archidiecezji Matki Bożej wspólnotami neokatechumenalnymi. Liturgię sprawowano 6 maja w parafii św. Olgi w Moskwie.

Abp Pezzi prowadzi ożywioną działalność duszpasterską. Comiesięczne spotkania z młodzieżą w Moskwie i Sankt-Petersburgu na stałe weszły do kalendarza pracy metropolity. Regularnie spotyka się też z duchowieństwem, odwiedza dekanaty i parafie archidiecezji Matki Bożej. Do tej pory neokatechumeni spotykali się z arcybiskupem poprzez uczestnictwo w innych formach duszpasterskich. Spotkanie 6 maja było pierwszym w ciągu posługi abp. Paolo Pezziego poświęconym moskiewskim wspólnotom neokatechumenalnym.

Abp Pezzi przewodniczył Liturgii Eucharystycznej, którą koncelebrowali proboszcz parafii św. Olgi, ks. Dariusz Pielak SVD, oraz dwóch prezbiterów. Po Ewangelii świadectwo o owocach wyniesionych z doświadczenia Drogi Neokatechumenalnej dawali przedstawiciele poszczególnych wspólnot. W skierowanej do zebranych homilii metropolita zwrócił uwagę na paradoksalność wezwania Chrystusa: ,,Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci je z mojego powodu, będzie miał życie wieczne”. W tym świetle krzyż – zauważył abp Pezzi – przestaje być przekleństwem, a staje się Słowem Ojca dającym moc do przemiany życia. Wskazał tu na przykład męczeństwa patrona Moskwy św. Jerzego, który dzięki tej przemianie był gotów oddać życie za Chrystusa.

Na zakończenie całe zgromadzenie odśpiewało „Te Deum” jako wotum dziękczynne za 40 lat Drogi Neokatechumenalnej i ostateczne zatwierdzenie jej statutów przez Stolicę Apostolską.

Dwa lata temu ze wspólnotami spotkał się poprzedni metropolita abp Tadeusz Kondrusiewicz.

W. Raiter, Moskwa

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Jordania w przeddzień przyjazdu Papieża

Benedykt XVI wyruszy jutro do Jordanii, skąd rozpocznie ośmiodniową pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Jordańczycy oczekują od Papieża przesłania nadziei.

Miejsca, w których będzie Papież, są już przygotowane i od dziś nie ma na nie wstępu. Również od dziś trasę papieskiego przejazdu zdobią jordańskie i watykańskie flagi. Dla uczestników przygotowano okolicznościowe czapeczki, biało-czerwone jordańskie szarfy z flagami obu państw oraz koszulki z wizerunkiem króla i Papieża oraz arabskim napisem: „Jedność i pokój dla Bliskiego Wschodu i dla całego świata”.

„Jordania jest krajem muzułmańskim, ale jest tu i społeczność chrześcijańska. Mieszkamy, żyjemy i pracujemy w miejscu, które stanowi część Ziemi Świętej i dziedzictwa biblijnego” – mówi Piotr Bargłowski. Ustępujący chargé d’affaires polskiej ambasady w Ammanie zauważa, że zainteresowanie pielgrzymką jest bardzo duże, o czym świadczą również przedsięwzięcia organizacyjne związane z wizytą Papieża. „Organizatorzy i władze spodziewają się dużego uczestnictwa miejscowych chrześcijan, a także pielgrzymów w uroczystościach z udziałem Benedykta XVI, których kulminacją dla wiernych będzie niedzielna Msza na stadionie w Ammanie” – mówi Bargłowski.

Na konferencji prasowej miejscowy biskup łaciński Salim Sayegh zaznaczył, że podróż ta ma charakter duszpasterski: Papież przybywa jako pielgrzym. Zdaniem bp. Sayegha wizyta może się przyczynić do umocnienia dobrze się tu układających relacji międzyreligijnych oraz ożywienia ruchu pielgrzymkowego. Choć Amman w wielu miejscach przypomina wielki plac budowy, nowe inwestycje wstrzymano. Nie wszyscy żyją tu dostatnio. Dobrze o tym wiedzą pracownicy Caritas, pomagający najbiedniejszym niezależnie od wyznawanej przez nich religii. Wielu młodych na życiowym starcie stawia czoła realnym problemom, również materialnym. Jordanii potrzeba nadziei, takiej, która wzmocniłaby społeczeństwo. A do tego Papież może się przyczynić.

J. Polak SJ, Amman/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Papieskie pozdrowienie mieszkańców Ziemi Świętej

Na zakończenie audiencji Benedykt XVI zwrócił się do mieszkańców Jordanii, Izraela i Autonomii Palestyńskiej. Zaapelował, by stali się ludźmi nadziei podejmującymi zdecydowane wysiłki na rzecz budowania pokoju.

„Z niecierpliwością czekam na spotkanie z wami – powiedział Ojciec Święty. – Pragnę dzielić wasze oczekiwania i nadzieje, a także wasze cierpienia i zmagania. Przybędę jako pielgrzym pokoju. Pielgrzymuję przede wszystkim, by nawiedzić miejsca, które swoim życiem uświęcił Jezus, oraz modlić się tam o dar pokoju i jedności dla waszych rodzin, a także dla wszystkich tych, dla których Ziemia Święta i Bliski Wschód są domem”.

Papież przypomniał, że w czasie swego pobytu w Ziemi Świętej spotka się z władzami politycznymi, ale również z przedstawicielami wspólnot żydowskiej i muzułmańskiej. Zauważył, że we wzajemnym dialogu i wymianie kulturalnej zostały poczynione ogromne kroki naprzód. Katolików Ziemi Świętej poprosił, by towarzyszyli mu w tej pielgrzymce swą nieustanną modlitwą.

bz/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Katecheza o św. Janie Damasceńskim

Pragnę, by moja wizyta przyniosła wszystkim mieszkańcom Ziemi Świętej i całego Bliskiego Wschodu dar pokoju i jedności – powiedział na zakończenie audiencji ogólnej Benedykt XVI. Podkreślił, że za pośrednictwem radia i telewizji pragnie skierować specjalne przesłanie do mieszkańców regionu, który już 8 maja odwiedzi jako „pielgrzym pokoju”. Główną katechezę Papież poświęcił Doktorowi Kościoła, św. Janowi Damasceńskiemu.

Streszczenie papieskiej katechezy

Jan Damasceński to doktor Kościoła, wybitna postać w historii teologii bizantyńskiej, święty. Około roku 700 wstępuje do klasztoru św. Saby koło Jerozolimy. Oddaje się ascezie, działalności pisarskiej i posłudze duszpasterskiej. Świadectwem tego są liczne listy i homilie. Jego wspomnienie liturgiczne obchodzimy 4 grudnia.

Na Wschodzie jest znany z trzech słynnych „Mów przeciwko tym, którzy oczerniają święte obrazy”. Jemu zawdzięczamy sprecyzowanie pojęć kultu publicznego i prywatnego, adoracji Boga oraz właściwego rozumienia kultu świętych, obrazów i relikwii.

W dyskusji toczącej się w jego czasach na temat kultu obrazów wyjaśniał, że zwyczaj przedstawiania obrazów Chrystusa oraz świętych nie ma w sobie nic wspólnego z bałwochwalstwem. Przypomniał, że przez fakt wcielenia Syn Boży ukazał się światu i pozwolił, by ludzie mogli Go widzieć i upamiętniać. Obrazy, ilustrując związek świętych z Chrystusem, stanowią dla wszystkich zachętę do naśladowania ich szczególnej więzi z Bogiem.

Pozdrawiając ponad 20 tys. pielgrzymów przybyłych na plac przed bazyliką watykańską, Papież szczególnie zwrócił się do Polaków.

„Witam pielgrzymów polskich. Pojutrze przypada uroczystość głównego patrona waszej Ojczyzny, a szczególnie Krakowa – św. Stanisława, biskupa i męczennika. Broniąc wartości ewangelicznych, przelał krew męczeńską. Wspominając go, bądźmy wierni zasadom, które wskazywał. Polecając waszej modlitwie moją podróż do Ziemi Świętej, z serca wszystkim błogosławię”.

bz/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Ks. Lombardi o papieskiej pielgrzymce do Ziemi Świętej

Aktem ogromnej nadziei i zarazem odwagi Benedykta XVI nazwał papieską pielgrzymkę do Ziemi Świętej watykański rzecznik prasowy. Ks. Federico Lombardi SJ wskazał zarazem na jej złożoność. „Niełatwa jest tam zarówno sytuacja polityczna, jak kontekst ekumeniczny i międzyreligijny” – powiedział w czasie spotkania z akredytowanymi przy Watykanie dziennikarzami ks. Lombardi.

Podróż prezentuje się jako akt nadziei i zaufania Papieża, że będzie mógł się przyczynić do budowania pokoju i pojednania – powiedział podczas prezentacji programu pielgrzymki watykański rzecznik. – Wydaje mi się, że jest to bardzo odważna decyzja. Myślę, że w czasie kryzysu w Gazie wielu z nas stawiało sobie pytanie, czy dojdzie do tej pielgrzymki, czy nie. To, że została potwierdzona, jest wspaniałym świadectwem zaangażowania na rzecz głoszenia orędzia pokoju i pojednania, także w niełatwych sytuacjach”.

W czasie pielgrzymki do Ziemi Świętej Benedykt XVI będzie przemawiał po angielsku oraz pozdrowi miejscowe wspólnoty po arabsku i hebrajsku. Towarzyszyć mu będzie trzech watykańskich kardynałów odpowiadających odpowiednio za Kościoły Wschodnie (kard. Leonardo Sandri, prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich), ekumenizm (kard. Walter Kasper, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan) oraz dialog międzyreligijny (kard. Jean-Louis Tauran, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego).

Przy okazji watykański rzecznik prasowy zdementował agencyjne doniesienia, jakoby w czasie najbliższej podróży Benedykt XVI miał odwiedzić poza programem także Irak. Potwierdził zarazem, że możliwe jest spotkanie z irackimi uchodźcami. W Mszy w Betlejem będzie też uczestniczyła delegacja chrześcijan ze Strefy Gazy.

bz/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

CCEE: konferencje o nauczaniu religii w Europie

4 maja w Rzymie rozpoczął się XI Europejski Kongres o Katechezie, zorganizowany przez Radę Konferencji Biskupich Europy (CCEE). Do Wiecznego Miasta przyjechali przedstawiciele 27 episkopatów, głównie przewodniczący krajowych komisji ds. katechezy. Polskę reprezentują księża Roman Murawski i Piotr Tomasik. Spotkanie zostało przygotowane przez nowego prymasa Anglii i Walii, abp. Vincenta Nicholsa. Jego temat brzmi: „Wspólnota chrześcijańska a pierwsza ewangelizacja”. Każdy z czterech dni obrad jest poświęcony różnym podejściom do tego zagadnienia. Pierwszego dnia dominują kwestie teologiczne. O wprowadzenie w tematykę obrad został poproszony kard. Walter Kasper. „Dlaczego współczesny Kościół zmierza do pierwszego głoszenia Ewangelii” – to tytuł jego wystąpienia. Następnie obrady będą poświęcone podejściu kulturowemu. Wykład wprowadzający wygłosi ks. prof. Michael Gallagher SJ. 6 maja przedstawiciele poszczególnych krajów będą się dzielić swoimi doświadczeniami. W ostatnim dniu kongresu tematem obrad będą zagadnienia eklezjologiczne, a konkretnie misyjność Kościoła.

Natomiast w siedzibie Rady Europy w Strasburgu, również z inicjatywy Rady Konferencji Biskupich Europy, zorganizowano dziś spotkanie na temat nauczania religii w Europie. Jego celem jest przedstawienie wyników niemal trzyletnich badań o szkolnych lekcjach religii. Zostały nimi objęte wszystkie kraje kontynentu. Ukazują one różne modele nauczania, od religioznawstwa po katechezę. Wynika z nich również pozytywny wpływ religii na umacnianie europejskiej tożsamości i konsolidację Starego Kontynentu. Jednodniowe obrady zakończy dyskusja panelowa na temat: Instytucje europejskie i nauczanie religii, z udziałem m.in. ks. Piotra Mazurkiewicza, sekretarza generalnego Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej.

kb/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Rosja: zapowiedź prawosławnego aggiornamento?

Cerkiew musi odpowiadać na nurtujące współczesnych ludzi problemy, a nie stawać się gettem – stwierdził patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl. W tym kontekście wezwał on do odrodzenia rosyjskiej teologii. Patriarcha zabrał głos 4 maja na obradującej w Moskwie synodalnej komisji teologicznej rosyjskiej Cerkwi prawosławnej.

Idą nowe czasy. Rodzą się problemy, które niepokoją wiernych, a także wielu innych ludzi. Powinniśmy odpowiedzieć na to z prawosławnego punktu widzenia. W ten sposób otworzymy drogi, na których Kościół zacznie głosić Słowo Boże i służyć, uobecniając swoją misję we współczesnym społeczeństwie i kulturze” – powiedział patriarcha Cyryl. Przestrzegł zarazem zwolenników ,,zamykania się w pieczarach”. Przypomniał, że kiedyś Kościół „przemienił starą kulturę pogańską i również dzisiaj nie może wyrzekać się zadania budowy chrześcijańskiej kultury i społeczeństwa. W ten sposób przeciwstawi się szkodliwym dla człowieka tendencjom neopogaństwa i bezbożnictwa”. Zwierzchnik rosyjskiego prawosławia uznał za niemożliwe izolowanie się Kościoła, kiedy na jego progu oczekuje wielu ludzi pragnących odnaleźć drogę do Boga.

Zachęcając wyrosłą w nowej epoce młodzież do wejścia do Kościoła, powinniśmy pomagać jej przezwyciężać subiektywne, psychologiczne przeszkody na drodze do podjęcia takiej decyzji” – podsumował patriarcha Cyryl swoją wypowiedź, którą można uznać za propozycję swoistego prawosławnego aggiornamento.

W. Raiter, Moskwa

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Abp Amato o niedzielnych kanonizacjach pięciorga błogosławionych

Święci to nie ludzie wyobcowani, ale prawdziwi dobroczyńcy ludzkości w potrzebie – powiedział abp Angelo Amato. Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o powszechnym powołaniu do świętości przypomniał przed jutrzejszą kanonizacją pięciorga błogosławionych. Benedykt XVI będzie jej przewodniczył na Placu św. Piotra, gdzie kanonizuje trzech mężczyzn i dwie kobiety.

„Jest wśród nich Portugalczyk, Noniusz od Matki Bożej, szlachcic z rycerskiego rodu, który w pewnym momencie życia wstąpił do karmelitów, oddając się modlitwie i pokucie – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Amato. – Pozostali to Włosi, założyciele zgromadzeń zakonnych, co podkreśla fakt, że osobista świętość stanowi też zachętę do świętości własnych synów czy córek duchowych”.

„Chciałbym zwrócić uwagę zwłaszcza na bł. Archanioła Tadiniego, kapłana z diecezji Bresci, założyciela Sióstr Świętego Domu Nazaretańskiego – dodał prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. – To opatrznościowa kanonizacja w kontekście zbliżającego się Roku Kapłaństwa. Ks. Tadini był kapłanem pobożnym, gorliwym, bliskim robotnikom, zwłaszcza pracującym kobietom. Aktualność pozostałych błogosławionych polega właśnie na świętości, do której powołani są wszyscy ochrzczeni. Lecz ich świętość, zakorzeniona w Jezusie Eucharystycznym i Jego miłości miłosiernej, wyrażała się w służbie najbardziej potrzebującym. Była to służba różnorodna: na polu wychowania, katechezy, opieki, gościnności, misji Ad gentes”.

Wraz z Noniuszem od Matki Bożej i Archaniołem Tadinim w poczet świętych zostaną jutro wpisani benedyktyn Bernardo Tolomei z XIV wieku oraz XIX-wieczne założycielki zgromadzeń żeńskich: Gertruda Comensoli i Katarzyna Volpicelli. Abp Angelo Amato przypomniał, że następna kanonizacja pięciorga błogosławionych spoza Włoch odbędzie się 11 października. Wśród nich będą abp Zygmunt Szczęsny Feliński oraz belgijski apostoł trędowatych na Hawajach, o. Damian de Veuster.

jp/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Wirus świńskiej grypy ratuje życie

Paradoksalnie panika związana ze świńską grypą ocaliła życie wielu ludzi w mieście Meksyk. Jak to się stało?

Dzięki!

Dzięki!

Meksyk ogarnęła psychoza związana z epidemią tzw. świńskiej grypy. Aby uniknąć ofiar w stolicy kraju wprowadza się kolejne środki ostrożności. Ksiądz Thomas J. Euteneuer, przewodniczący Human Life International, zwraca uwagę, że niebezpieczny wirus, który zagraża tysiącom ludzi paradoksalnie ma bezpośredni wpływ na ratowane wielu istnień ludzkich. Jego interpretacja jest odważna, ale trudno się nie cieszyć z zablokowania działalności aborcyjnej w kilkunastu klinikach.

- Jeśli chodzi o pozytywy, świńska grypa wpłynęła na dostęp do aborcji w mieście (Meksyk). Od 2007 roku 14 szpitali, zarówno prywatnych jak i publicznych, zaangażowało się w zabijanie nienarodzonych przez aborcję w drugim co do wielkości mieście świata. W czasie epidemii świńskiej grypy tylko jeden z nich nadal oferuje aborcję. Ograniczenie zabijania w miejscu, gdzie od niedawna wprowadzono procedury aborcji, nie może być niczym innym jak jasnym posłaniem od Pana ukazującym, jak wielkie zło ich dotknęło. Gdy więcej ludzi zatroskanych jest wirusem, niż hurtową rzezią dzieci, potrzebują otrzeźwienia. I wydaje się, że tego doświadczyli. Kto ma uszy niechaj słucha – mówi duchowny.

Ks. Euteneuer zwraca też uwagę na dość niezwykły zbieg okoliczności. Oficjalne ogłoszenie epidemii świńskiej grypy nastąpiło 24 kwietnia, dokładnie w dwa lata po zalegalizowaniu aborcji w mieście Meksyk. Wskutek epidemii Marcelo Ebrard Casaubon, szef rządu Meksykańskiego Dystryktu Federalnego, zaproszony w tym tygodniu do USA by odebrać nagrodę za wkład włożony w walkę o legalizację aborcji w Meksyku, musiał odwołać swój udział w uroczystości. Ks. Euteneuer ma nadzieję, że skłoni to proaborcyjneego polityka do refleksji nad swoją postawą wobec ludzkiego życia.

BB/LifeSiteNews.com

http://fronda.pl