Strona Stowarzyszenia Papaboys w Polsce

Wpisy od wrzesień 2009

Niemcy: Kościół o nawróceniach z islamu

15 wrzesień 2009 · Dodaj komentarz

„Nikogo nie wolno zmuszać do wyznania wiary, ani też nikomu nie można zabronić przyłączenia się do wybranej wspólnoty religijnej” – piszą niemieccy biskupi w wydanym dziś specjalnym dokumencie. Jest w nim mowa o duszpasterstwie i możliwości chrzczenia muzułmanów, którzy zdecydowali się na zmianę religii. Dokument episkopatu Niemiec jest odpowiedzią na krytykę, z jaką w ubiegłym roku musiał zmierzyć się Benedykt XVI, chrzcząc w Bazylice św. Piotra muzułmańskiego dziennikarza.

„Jeśli kandydat z muzułmańską przeszłością decyduje się na chrzest, to jest to wyrazem jego wolnej decyzji i głosem sumienia” – piszą niemieccy biskupi. W instrukcji, która liczy blisko 70 stron, wskazują oni na potrzebę specjalnego duszpasterstwa dla wszystkich, którzy będąc wcześniej muzułmanami pragną przyłączyć się do wspólnoty Kościoła. Biskupi – ku zaskoczeniu wielu krytyków – obalają mit, jakoby w Niemczech chrześcijanie przechodzili na islam, ale nie odwrotnie. Według opublikowanych statystyk wszystkich 27 diecezji, rocznie w Niemczech chrzczonych jest blisko 150 osób, które nawróciły się z islamu. Znawcy problematyki uważają, że ze względu na represje spotykające kandydatów wiele przypadków jest przemilczanych, a liczba chrztów byłych muzułmanów w Kościele katolickim i Kościołach ewangelickich sięga rocznie 500. Pochodzą oni głównie z Turcji, państw bałkańskich i krajów byłego Związku Radzieckiego.

Niemieccy biskupi zaznaczyli, że wydana dzisiaj instrukcja jest jedną z wielu, które przygotował niemiecki episkopat w ostatnich latach. Dialog z muzułmanami zajmuje ważne miejsce w duszpasterstwie w Niemczech.

T. Kycia, Berlin
http://www.oecumene.radiovaticana.org

Kategorie: BENEDYKT XVI · KOŚCIÓŁ · WIADOMOŚCI
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego – Rok Kapłański

8 wrzesień 2009 · Dodaj komentarz

Kategorie: BENEDYKT XVI · JAN PAWEŁ II · KOŚCIÓŁ · VIDEO
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

25 ROCZNICA ŚMIERCI PATRIARCHY JOSYFA (SLIPYJA)

8 wrzesień 2009 · Dodaj komentarz

Josyf Cardinal Slipyj (1892 - 1984) - Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, 18 lat więziony w łagrach i przetrzymywany na zesłaniu. Dzisiaj mija 25. rocznica śmierci wielkiego greckokatolickiego Arcybiskupa Lwowskiego i Metropolity Halickiego a zarazem męczennika i wyznawcy, późniejszego Patriarchy, Josyfa (Slipyja).
Poniżej przypominamy biogram tego wielkiego Człowieka, Patriarchy i Męczennika.

Slipyj Josyf (1892 – 1984)
Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, 18 lat więziony w łagrach i przetrzymywany na zesłaniu.

Nazwisko rodowe: Kobernyćkyj-Dyczkiwśkyj .

Urodził się we wsi Zazdrość koło Trembowli na Podolu (obecnie obw. tarnopolski) w rodzinie chłopskiej. W 1911 roku ukończył gimnazjum w Tarnopolu i wstąpił do Greckokatolickiego Seminarium Duchownego we Lwowie. Od 1912 roku kontynuował kształcenie na Uniwersytecie w Innsbrucku, gdzie w 1918 otrzymał stopień doktora teologii, oraz w rzymskich uczelniach teologicznych Angelicum i Gregorianum, a także w tamtejszym Instytucie Wschodnim. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1917 roku. W 1922 roku został profesorem dogmatyki, a w 1925 — rektorem lwowskiego seminarium. Dzięki jego staraniom seminarium zostało przekształcone w 1928 roku w Greckokatolicką Akademię Teologiczną, którą również kierował jako rektor. Aktywnie uczestniczył w organizowaniu kościelnych zjazdów unijnych, broniąc idei zjednoczenia Kościołów Zachodu i Wschodu.

25 listopada 1939 papież Pius XII mianował go biskupem tytularnym i pomocniczym (koadiutorem) z prawem następstwa po metropolicie Andreju Szeptyćkim. Podczas wojny i niemieckiej okupacji Galicji wypełniał obowiązki duszpasterskie, skupiając się szczególnie na obronie młodzieży ukraińskiej przed wyniszczeniem w działaniach wojennych i walkach wewnętrznych (…). W 1944 roku zmarł metropolita Andrej Szeptyćkyj, 1 listopada 1944 Josyf Slipyj objął po nim funkcję Metropolity Halickiego.

11 kwietnia 1945 został aresztowany wraz z całym episkopatem, a następnie przez prawie rok poddawany przesłuchaniom. Żądano od niego „przyznania się do winy” i odcięcia się od „nieistniejącego” Kościoła. Zarzucano mu, że jest agentem Watykanu, agentem niemieckich służb wywiadowczych, przywódcą antyradzieckiego podziemia nacjonalistycznego. Nie zaprzeczał, że jest oddany Watykanowi i wierze katolickiej, stale przy tym podkreślając, że Watykan walczy „przeciwko materializmowi oraz ideologii komunistycznej”. Żadnych dowodów winy w sprawie nie przedstawiono. Inkryminowano mu współpracę z pismami „Meta”, „Dzwony”, „Nywa” — jeszcze przed drugą wojną światową, działalność związaną z funkcją rektora seminarium, przynależność do organizacji Rada Senatorów, opowiadającej się za niepodległością Ukrainy. Z tego względu Slipyj poparł utworzony 30 czerwca 1941 rząd Jarosława Stećki. Kiedy po kilku dniach Niemcy ten rząd aresztowali, religijni i polityczni działacze Lwowa postanowili utworzyć Ukraińską Radę Narodową. Figurowało w akcie oskarżenia także autorstwo broszury Hołowni: Prawyła suczasnoho duszpastyrstwa (1940, Podstawowe zasady współczesnego duszpasterstwa), jednakże tekstu broszury w materiale dowodowym nie było i sąd go nie badał.

3 czerwca 1946 Trybunał Wojskowy Wojsk MWD Okręgu Ukraińskiego w Kijowie skazał Władykę Josyfa na podstawie art. 54, p. 1 kk USRR (*art. 58, p. 1 kk RFSRR) na 8 lat pozbawienia wolności i 3 lata pozbawienia praw. Wyrok odbywał w obozach mordwińskich. Po upływie wyroku zasądzono mu dożywotnie zesłanie, na które został wywieziony do głuchej wsi Kuźminki, 300 km od Krasnojarska. Po śmierci Stalina władze, jak się wydawało, zamierzały zrewidować swój stosunek do Kościoła unickiego. Postanowiono nawiązać stosunki dyplomatyczne z Watykanem, który postawił warunek — rehabilitację Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Kreml miał słabe rozeznanie w kwestii tego Kościoła, należało więc przeprowadzić „ekspertyzę”, do czego wybrano, naturalnie, Arcybiskupa Josyfa (Slipyja).

W maju 1953 przywieziono go do Moskwy. Wysocy przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych zaproponowali mu napisanie historii Kościoła greckokatolickiego. Slipyj mógł, aczkolwiek pod nieustannym nadzorem, korzystać z biblioteki im. Lenina, gdzie miał dostęp nawet do zbiorów specjalnych. Z entuzjazmem przystąpił do pracy, zebrał obfity materiał faktograficzny. Jednakże w trzy miesiące później w Moskwie nastąpiło ochłodzenie co do nawiązania stosunków dyplomatycznych z Watykanem i Slipyja wyprawiono z powrotem na Syberię, tym razem do „szpitala specjalnego” — domu inwalidów w Makłakowie, gdzie w ciągu 5 lat napisał 5-tomowe dzieło „Istorija wsełenśkoji Cerkwy w Ukrajani” (Historia Kościoła katolickiego na Ukrainie). Pierwszy tom wysłał do Moskwy, do zamawiających pracę, nie mając jednak nawet potwierdzenia otrzymania rękopisu, przestał odsyłać następne tomy.
Przechowywał je u różnych ludzi, którzy potem ucierpieli z tego powodu.

W łagrze i na zesłaniu pisał traktaty religijno-filozoficzne, prace naukowe, prowadził korespondencję z władzami na temat rehabilitacji Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

W 1958 roku skończyła się „odwilż”, 18 czerwca 1958 r. Kyr Josyf (Slipyj) ponownie został aresztowany i postawiony w stan oskarżenia za „agitację i propagandę antyradziecką”. Jako główny dowód winy posłużyła jego historia Kościoła. Śledztwo rozpoczęto w Krasnojarsku, a kontynuowano w Kijowie. Aby nadać sprawie choćby pozory legalności, rękopis Istoriji… oddano do ekspertyzy „specjalistom”, którzy stwierdzili, że praca ma charakter „antyradziecki i antynaukowy”. Metropolita Josyf (Slipyj) po raz drugi stanął przed sądem, na rozprawie zamkniętej. Nadal bronił swojego Kościoła jako jedynego rzecznika narodu ukraińskiego. 17 lipca 1959 Sąd Najwyższy USRR na podstawie art. 7, ust. 1 Ustawy ZSRR „O odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciwko państwu” skazał metropolitę, wówczas już prawie siedemdziesięcioletniego, na 7 lat obozu.

Wyrok odbywał w Ozierłagu (Kraj Krasnojarski) i w obozach mordwińskich. 27 września 1962 Kolegium Sądu Najwyższego USRR podjęło decyzję o przeniesieniu go jako szczególnie niebezpiecznego przestępcy do kolonii o rygorze specjalnym.

Politycy i przedstawiciele społeczności katolickiej na Zachodzie domagali się od rządu radzieckiego uwolnienia Slipyja. Znany jest apel 118 parlamentarzystów francuskich w jego obronie, osobiste prośby wystosowali papież Jan XXIII i prezydent USA John Kennedy. W rezultacie tych wysiłków Prezydium Sądu Najwyższego ZSRR decyzją z 23 stycznia 1963 ułaskawiło Josyfa Slipyja, a w trzy dni później znalazł się on na wolności. Co więcej, zezwolono mu na wyjazd na stałe do Watykanu, dokąd przybył w lutym 1963 r.

W Rzymie został członkiem Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, w 1965 roku otrzymał godność kardynała. Nadal występował w obronie Kościoła greckokatolickiego i jego wiernych, w szczególności na Wykładach im. Andrieja Sacharowa w 1977 roku w Rzymie. Kierował też apele do działaczy katolickich i do przywódców państw.

W 1963 roku utworzył w Rzymie Ukraiński Uniwersytet Katolicki z filiami w różnych krajach, reaktywował czasopismo „Bohosłowija”.

Zmarł w Rzymie 7 września 1984 r. W 1991 został zrehabilitowany w odniesieniu do obu spraw — z 1958 i 1946 roku. 27 sierpnia 1992 jego prochy zostały przeniesione do Lwowa i pochowane w katedrze św. Jura.
http://www.cerkiew.net.pl

Kategorie: KOŚCIÓŁ · WIADOMOŚCI
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Anioł Pański w Viterbo: pozdrowienie dla uczestników spotkania “Asyż w Krakowie”; przypomnienie o polskich ofiarach wojny

8 wrzesień 2009 · Dodaj komentarz

Benedykt XVI w ViterboNa zakończenie liturgii w Viterbo odmówiono Anioł Pański. W rozważaniu przed modlitwą Benedykt XVI przypomniał m.in., dlaczego Viterbo bywa nazywane miastem papieży. Przez całą drugą połowę XIII w. było ono ich rezydencją – powiedział Ojciec Święty. Pięciu z nich w Viterbo zostało wybranych na stolicę Piotrową. Sześciu zostało tam pochowanych. W okolicach tego miasta urodziło się też kilku przyszłych papieży, m.in. św. Leon Wielki.

Po modlitwie natomiast Ojciec Święty skierował przesłanie do uczestników Międzynarodowego Kongresu dla Pokoju „Ludzie i Religie”, zorganizowanego przez kard. Stanisława Dziwisza i rzymską Wspólnotę św. Idziego pod hasłem „Asyż w Krakowie”. Okazją kongresu jest 70 rocznica wybuchu II wojny światowej i 20-lecie upadku komunizmu.

Benedykt XVI w Viterbo„Nie możemy zapominać o dramatycznych wydarzeniach, które dały początek jednemu z najstraszniejszych konfliktów w historii – mówił Benedykt XVI. – Spowodował on śmierć milionów ludzi i zadał tak wiele cierpień umiłowanemu narodowi polskiemu. Konfliktowi temu towarzyszyła tragedia Holokaustu i zagłada wielu innych niewinnych ludzi. Pamięć o tych wydarzeniach skłania nas do modlitwy za ofiary i tych, którzy wciąż jeszcze noszą w swoim ciele i sercu pochodzące z tego okresu rany. Niech te wydarzenia będą też upomnieniem dla wszystkich, aby nigdy więcej nie powtórzyły się takie barbarzyństwa, oraz by w naszych czasach, naznaczonych jeszcze przez konflikty i niezgodę, wzmóc starania o budowanie trwałego pokoju, przekazując przede wszystkim nowym pokoleniom kulturę i styl życia przeniknięty miłością, solidarnością i poszanowaniem dla drugiego człowieka. W tej perspektywie szczególnie ważny jest wkład, jaki religie mogą i powinny wnieść w promowanie przebaczenia i pojednania, przeciwstawiając się przemocy, rasizmowi, totalitaryzmowi i ekstremizmowi, które naruszają obraz Stworzyciela w człowieku, zacierają horyzont Boga i w konsekwencji prowadzą do pogardy dla samego człowieka. Niech Pan nas wspomaga w budowaniu pokoju opartego na miłości i wzajemnym poszanowaniu” – zakończył Papież.

kb/ rv

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Kategorie: BENEDYKT XVI · KOŚCIÓŁ · WIADOMOŚCI
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Jasnogórskie dożynki – ogólnopolskie święto dziękczynienia za plony

8 wrzesień 2009 · Dodaj komentarz

Cudowny Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej (Częstochowskiej)Na Jasnej Górze 6 września odbyło się ogólnopolskie święto dziękczynienia za plony. W dożynkach udział wzięło ok. 40 tys. przedstawicieli polskiej wsi, a także prezydent Lech Kaczyński i minister rolnictwa Marek Sawicki. Delegacje rolników złożyły wieńce żniwne i płody ziemi, dziękując za tegoroczne zbiory.

Podczas uroczystej sumy, mówiąc o trudnej sytuacji polskiego rolnictwa bp Jan Styrna apelował o długofalową krajową politykę rolną, byśmy w przyszłości nie byli skazani na dyktat z zewnątrz, a w razie zachwiania się pokoju pozostali bez żywności. „Potrzebna jest ochrona ojczystego rolnictwa w pseudo-rynku unijnym i światowym” – powiedział delegat episkopatu Polski ds. duszpasterstwa rolników. Wzywał, abyśmy nie zazdrościli ludziom wsi tzw. dopłat, bo „skutecznie je niwelują wzrastające koszty produkcji rolnej oraz unijne warunki działania, wciąż krzywdzące dla tych, którzy do Unii wprosili się później” – kontynuował bp Styrna.
płody ziemi z parafii Chrząszczyce
Duszpasterz przestrzegał rolników, że rosnące możliwości technologiczne, oprócz prawdziwego dobra, niosą też zagrożenia, a ziemia nie jest tylko dla naszego pokolenia. W imieniu narodu za polski chleb podziękował prezydent: „Polskim rolnikom, którzy żywią i bronią, za chleb, w imieniu polskiego narodu, dziękuję”.

Dożynkom towarzyszyły: Krajowa Wystawa Rolnicza, kiermasze, sympozja i przeglądy twórczości ludowych zespołów.

I. Tyras, Jasna Góra

http://www.oecumene.radiovaticana.org

http://www.jasnagora.pl/

Kategorie: KOŚCIÓŁ · WIADOMOŚCI
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Matka Teresa – miłość w prawdzie

8 wrzesień 2009 · Dodaj komentarz

Matka Teresa z Kalkuty„Wspomnienie błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty przypomina nam o dziełach miłosierdzia, miłości i współczuciu, które mają zasadnicze miejsce w naszym dzisiejszym byciu uczniami Chrystusa – powiedział o. Cedric Prakash SJ, przewodniczący jezuickiej organizacji walczącej o prawa człowieka w Indiach. 5 września w wielu miastach tego kraju odbyły się uroczystości z okazji 12. rocznicy śmierci apostołki miłosierdzia.

Uroczystościom w Kalkucie przewodniczył abp Lucas Sirkar, który odprawił Mszę św. w klasztorze zgromadzenia Misjonarek Miłości. Grób Matki Teresy odwiedziły tysiące katolików, ale też hinduistów i muzułmanów. Władze stanu Gudżarat zorganizowały modlitwy w ogrodzie miejskim w Ahmadabadzie, który nazwano jej imieniem. W tym samym stanie od jakiegoś czasu wybuchają gwałtowne zamieszki przeciw chrześcijanom i muzułmanom, wspierane przez tę samą lokalną administrację.

„Te «anomalie» w stanie Gudżarat są możliwe tylko i wyłącznie dzięki niezwykłej postaci Matki Teresy i pracy jej niestrudzonych sióstr Misjonarek Miłości – powiedział o. Prakash. – Ich dzieło nabiera jeszcze głębszego znaczenia w świetle ostatniej papieskiej encykliki Caritas in veritate”. Podczas swego życia Matka Teresa praktykowała na wiele sposobów miłość w prawdzie – dodał jezuita.

se/ asianews

http://www.oecumene.radiovaticana.org

Kategorie: KOŚCIÓŁ · WIADOMOŚCI
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Hiszpańska diecezja ma swój profil na portalu Facebook

1 wrzesień 2009 · Dodaj komentarz

Diecezja Zamora w północno-zachodniej Hiszpanii ma swój profil na portalu społecznościowym Facebook. Celem tego posunięcia jest „ukazanie społeczeństwu tożsamości i misji Kościoła katolickiego”, jak również szybkie informowanie wszystkich zainteresowanych o jego działalności.

Diócesis De Zamora Comunicación - profil na portalu społecznościowym FacebookProfil pod nazwą „Diócesis De Zamora Comunicación” jest kolejną inicjatywą medialną diecezji, która wcześniej założyła własną stronę internetową.

Kościół katolicki „stawia na nowe technologie, a diecezja Zamora robi to nie tylko na szczeblu oficjalnym, gdyż liczne stowarzyszenia diecezjalne mają już swoje strony internetowe lub blogi” – wyjaśniło diecezjalne biuro prasowe.

http://info.wiara.pl

Kategorie: KOŚCIÓŁ · MŁODZIEŻ · RODZINA · WIADOMOŚCI
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Polaków i Rosjan – ten sam Chrystus

1 wrzesień 2009 · Dodaj komentarz

Czytałem list Władimira Putina z wyrazami uznania – deklaruje abp Józef Życiński. KAI zapytała metropolitę lubelskiego o niełatwe relacje polsko-rosyjskie.

Abp Józef Życiński - Czytałem list Władimira Putina z wyrazami uznania Hierarcha wyraża wiarę w „możliwość podobnego przełomu we wzajemnych stosunkach” jaki miał miejsce między Kościołami w Polsce i w Niemczech, choć wyjaśnia, że jest to proces o wiele bardziej złożony.

Czy – zdaniem księdza Arcybiskupa – dzisiejsza wypowiedź premiera Władimira Putina opublikowana przez „Gazetę Wyborczą” otwiera nową perspektywę w stosunkach polsko-rosyjskich?

Abp Józef Życiński: Czytałem list Władimira Putina z wyrazami uznania. Cieszę się z powodu wielu sformułowań, które tam znalazłem. Uważam je za drogowskaz ukazujący tę wspólnotę wartości, które są bliskie zarówno społeczeństwu polskiemu jak i tym środowiskom rosyjskim, z którymi od lat prowadzimy dialog.

Tak się składa, że akurat przypada 10. rocznica wydawania przez Jerzego Pomianowskiego „Nowoj Polszy”. Czytając niektóre pozytywne akcenty obecne w liście Putina, można przypuszczać, iż redaktorzy tego pisma przynajmniej duchowo uczestniczyli w jego przygotowaniu.

Jaka może być rola Kościołów w procesie ewentualnego pojednania polsko-rosyjskiego? Czy można mieć nadzieję na podobny dialog, i z kim?

- Niewątpliwie jest to wyzwanie trudniejsze niż w relacjach polsko-niemieckich, gdzie adresat był bardziej określony i jego postawa była łatwiejsza do rozpoznania. Jednak muszę zauważyć, że są już podejmowane liczne inicjatywy w zakresie współpracy naszych Kościołów, a jeszcze bardziej w zakresie współpracy polskich środowisk katolickich ze środowiskami prawosławnej rosyjskiej inteligencji.

Ja sam otwierałem w ubiegłym roku Dni Cyrylo-Metodiańskie w Mińsku. W tym roku zostałem też zaproszony aby wygłosić wykład o duchowości Europy na analogicznym spotkaniu. Duchowni prawosławni z Rosji zapraszani są na różnorodne spotkania organizowane przez Kościół w Polsce, choćby na kolejne Zjazdy Gnieźnieńskie. Tam też systematycznie przybywa prawosławna młodzież rosyjska. Tworzy to nową mentalność.

W spotkaniu z tymi kręgami Rosjan, które zainteresowane są miejscem Rosji w Europie, dostrzegam już konkretne zmiany. Myślę o publikacjach Rosyjskiej Akademii Nauk. Będąc w Moskwie kupiłem przygotowany przez rosyjskich akademików tom studiów: „Rosja a Watykan”. Byłem ujęty obiektywnym i rzeczowym przedstawieniem wzajemnych relacji. Kiedy zapytałem kogoś z nich czy oznacza to rewolucję, odpowiedział: „Nie, ale oznacza to, że intelektualiści rosyjscy tak myślą, choć nakłady tego rodzaju publikacji są bardzo ograniczone”. Nie jest to radykalna i powszechna zmiana, ale źródło nadziei, z którym możemy wiązać oczekiwania na przyszłość.

A czy bywając w Moskwie Ksiądz Arcybiskup poruszał temat potrzeby pojednania polsko-rosyjskiego w rozmowach z prawosławną hierarchią?

- Były to raczej kontakty w bardziej generalnym kontekście stosunków katolicko-prawosławnych. Mieliśmy dwa spotkania z metropolitą Cyrylem (obecnym patriarchą), wówczas odpowiedzialnym za zewnętrzne stosunki Cerkwi. Systematycznie pojawiał się wątek, że gdybyśmy razem zabierali głos w wielu kwestiach dotyczących ewolucji kulturowej w Europie, to wtedy ten wspólny głos Kościołów mógłby być znacznie bardziej efektywny niż obecnie.

Znana z wystąpienia biskupów polskich do niemieckich formuła: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” oznacza dwustronność. Czy – pamiętając o zaborach, komunistycznej okupacji, mordzie katyńskim itp. – czy my jako Polacy winniśmy przepraszać za coś Rosjan?

- Nigdy w relacjach pomiędzy krajami winy nie pozostają wyłącznie po jednej stronie. W naszym stylu bycia jest przecież coś, co tak bardzo denerwowało Dostojewskiego.

Dziś wystarczy posłuchać polskie dowcipy o „noworuskich”. Ile w tym jest pogardy. A przecież my też mamy swoich nowobogackich. Mamy tendencję do traktowania Rosjan z poczuciem wyższości. Siebie traktujemy jako przedstawicieli wyższej kultury Zachodu… . Widzę w tym nasze, polskie kompleksy. Kilka lat temu pewne radykalne środowiska w Polsce chciały w ramach protestu wycierać buty we flagę rosyjską. Całe szczęście, że nie doszło do tego, m. in. dzięki apelom Kościoła.

Z kolei za to, co było bolesne w rosyjsko-polskiej historii trudno jest jednoznacznie obarczać rosyjski naród. Jest to niedopuszczalne uproszczenie. To tak, jakby ktoś patrzył na Polskę przez pryzmat osoby Feliksa Dzierżyńskiego. Nigdy nie można rozciągać odpowiedzialności na cały naród. Politycy się zmieniają, partie modyfikują programy, natomiast łączy nas ta sama kultura, to samo poczucie ludzkiej godności i – nas chrześcijan, Polaków i Rosjan – ten sam Chrystus.

W 1965 r. Biskupi polscy wysłali list do biskupów niemieckich nie wiedząc jaka będzie reakcja. Zrobili to, gdyż czuli moralny nakaz sumienia. Czy istnieje możliwość podobnego listu adresowanego do rosyjskich hierarchów prawosławnych?

- Powiedziałbym raczej, że istnieje możliwość podobnego przełomu we wzajemnych stosunkach. Ale czy dokona się to za pomocą listów, nie jestem pewien. Sytuacja jest o tyle odmienna, że relacje z Kościołem prawosławnym w Rosji trzeba ujmować również w odniesieniu do Kościoła greckokatolickiego oraz Cerkwi niezależnych od moskiewskiej, działające na Ukrainie. Jest to sytuacja znacznie bardziej złożona.

Odpowiadając z nadzieją na pytanie o przyszłość wzajemnych relacji, osobiście jestem skłonny wyakcentować rolę tych wzajemnych form współpracy i kontaktów, które nas jednoczą, a których nie da się załatwić drogą jednego listu.

Znacznie łatwiej było potępić straszliwe dzieło nazistów dokonane podczas II wojny światowej. Stosunki polsko-rosyjskie kształtowała długa historia znaczona ranami. Jej przezwyciężenie wymaga cierpliwości. Ale ta cierpliwość jest przejawem tej kultury ewangelicznej, o której piszą biskupi polscy i niemieccy, podkreślając, że „jako ludzie pojednania chcemy dawać współczesnemu światu przykład nowej kultury pokoju, prawdy, sprawiedliwości i miłości”. Wierzę, że postulat ten zrealizowany w kontaktach Kościoła w Polsce i w Niemczech, jest również możliwy do realizacji we współpracy Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce i Kościoła prawosławnego w Rosji.

Rozmawiał Marcin Przeciszewski

http://info.wiara.pl

Kategorie: KOŚCIÓŁ · WIADOMOŚCI
Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,