Miesięczne archiwum: Luty 2010

Szef Banku Watykańskiego o kryzysie ekonomicznym

Nie chcieliście mieć dzieci, zaciskajcie pasa – mówi dyrektor Banku Watykańskiego pod adresem Europy Zachodniej. Prof. Ettore Gotti Tedeschi przypomina, że niż demograficzny oznacza zmniejszenie produkcji, dochodu narodowego i oszczędności, przy jednoczesnym zwiększeniu wydatków socjalnych. W takich warunkach nie można też ograniczyć podatków. Prof. Tedeschi skomentował dla Radia Watykańskiego światowy kryzys gospodarczy w świetle encykliki Caritas in veritate. W jego przekonaniu wychodzenie z kryzysu zabierze co najmniej 5-7 lat, i będzie polegało na zaciskaniu pasa.

„Przede wszystkim myślę, że odpowiedzialnością za kryzys przesadnie obciąża się banki i finansistów – powiedział watykański bankier. – Nie tam leży źródło kryzysu. Banki przyczyniły się jedynie do jego pogłębienia, starając się załagodzić problemy, które pojawiły się już wcześniej, czyli zapaść rozwoju gospodarczego. Starano się go zakamuflować za pomocą różnych kroków finansowych. Usiłowano sztucznie stymulować rozwój poprzez zwiększanie zadłużenia, zarówno publicznego, jak i rodzin. Dziś trzeba to zadłużenie obniżyć. W gospodarkach dojrzałych, jak w Europie czy Stanach Zjednoczonych, może to potrwać z 5-7 lat. I oznacza niepopularne posunięcia. Istnieje tylko jeden sposób na przywrócenie równowagi gospodarczo-finansowej, jest nim zaciskanie pasa” – powiedział prof. Tedeschi.

Dyrektor banku watykańskiego przypomniał również, że kryzys doprowadził do poważnych zmian w geopolityce. Dziś na przykład od 35 do 40 proc. zadłużenia Amerykanów jest w rękach Chińczyków. Za 10 lat to właśnie Chiny będą dominowały na świecie – mówi prof. Tedeschi. Już dziś podbijają Afrykę, która staje się dla niej źródłem minerałów i taniej siły roboczej. Jednakże ten, kto dominuje pod względem ekonomicznym, narzuca też światu swoją kulturę, mentalność, wartości i sposób działania – ostrzega prezes banku watykańskiego.

kb/ rv

Radio Watykańskie

Strona Stowarzyszenia Papaboys w Polsce

Spotkanie Benedykta XVI z ubogimi Rzymu w ośrodku Caritas na stacji Termini

Człowiek potrzebuje nie tylko materialnego pożywienia i pomocy w trudnościach, ale także musi wiedzieć kim jest oraz poznać prawdę o sobie i swojej godności. Mówił o tym Benedykt XVI odwiedzając w niedzielne przedpołudnie ośrodek Caritas przy stacji kolejowej Termini w centrum Rzymu. Schronisko istnieje od 23 lat jako wspólne przedsięwzięcie Kościoła, włoskich kolei i władz miejskich przy współpracy państwa, sektora prywatnego i organizacji pozarządowych. Poza noclegownią dla bezdomnych działa tam stołówka oraz przychodnia. Ojciec Święty wyraził uznanie dla współpracy różnych sektorów społecznych w tym tak ważnym dla Wiecznego Miasta dziele miłosierdzia, będącym zarazem znakiem wrażliwości na potrzeby najuboższych.

„Poprzez gesty, spojrzenia i słowa tych, którzy tu służą, wielu ludzi namacalnie doświadcza, że ich życie jest strzeżone przez Miłość, którą jest Bóg i dzięki temu widzą swoje znaczenie i ważność – powiedział Ojciec Święty. – Ta głęboka pewność rodzi w sercu człowieka mocną i jasną nadzieję, która daje odwagę postępowania drogą życia, mimo porażek, trudności i prób, które jej towarzyszą” – mówił Papież.

Ojciec Święty nawiązał do obchodzonego obecnie „Europejskiego roku walki z biedą i wykluczeniem społecznym”. Zachęcił wszystkich, zwłaszcza odpowiedzialnych za życie publiczne, do budowania „przyszłości godnej człowieka”, gdzie motywem rozwoju byłaby miłosierna miłość. W świecie zdominowanym przez logikę zysku należy ukazać podstawową wartość daru i darmowości w budowaniu relacji międzyludzkich. Taką szkołą miłosiernej miłości jest właśnie ośrodek Caritas przy stacji Termini.

„Ufam, że realizujące się tu owocne współdziałanie rozciągnie się także na inne obszary naszego miasta, w szczególności na dzielnice, które mocniej doświadczają kryzysu gospodarczego i gdzie jest większe ryzyko wykluczenia społecznego – zachęcał Papież. – Służąc osobom przeżywającym trudności Kościół kieruje się wyłącznie pragnieniem wyrażenia swej wiary w tego Boga, który jest obrońcą ubogich i kocha każdego człowieka ze względu na to kim jest, a nie dlatego, co posiada czy robi. Kościół kroczy przez dzieje ze świadomością, że obawy i potrzeby ludzi, szczególnie ubogich i cierpiących, dotyczą również uczniów Chrystusa. Dlatego respektując własne zadania państwa Kościół angażuje się, aby każdej ludzkiej istocie zapewniono to, co się jej należy – powiedział Ojciec Święty.

Podczas wizyty Benedykt XVI otrzymał od podopiecznych i wolontariuszy z ośrodka przy dworcu Termini krucyfiks pochodzący z kościoła św. Piotra w Onnie – miejscowości, która najbardziej ucierpiała podczas ubiegłorocznego trzęsienia ziemi w Abruzji. Znaleziony pod gruzami zabytkowy krzyż został odrestaurowany i powróci na swe pierwotne miejsce, gdy świątynia zostanie odbudowana.

W ośrodku, który odwiedził Benedykt XVI wsparcie otrzymują także cudzoziemcy. Noclegownia nosi imię pierwszego dyrektora rzymskiej Caritas ks. Luigiego Di Liegro, który na początku lat 80. z ogromnym poświęceniem udzielał m.in. pomocy fali polskich uchodźców, przybyłych do Włoch po stanie wojennym. Noclegownia dysponuje 190 miejscami, ale w okresie zimowym przyjmuje, co najmniej 240 osób. Ze stołówki korzysta codziennie 500 osób, zaś w przychodni w ciągu ostatnich dwóch lat specjaliści udzielili różnego rodzaju pomocy medycznej aż 20 tysięcy razy.

tc/rv

Radio Watykańskie

Strona Stowarzyszenia Papaboys w Polsce